wrzucam jeszcze raz ale z dodatkowym tagiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
większość dzieciństwa spędziłem w #hiszpania i byłem tam w całym okresie podbazy i kawałek tamtejszego gimnazjum. jak sobie porównuje szkolnictwo tamtejsze a z polskim i ogólnie samo zachowaniu uczniów, nauczycieli. nie żałuje ani trochę że tam się uczyłem. jest parę minusów ale znacznie więcej plusów w porównaniu do polskiego szkolnictwa i całej reszty z tym związanym.
Parę ciekawostek z tym związanych:
Przerwy
W mojej szkole i w większości okolicznych były tylko dwie przerwy, pierwsza na pierwsze śniadanie 30min, druga obiadowa półtora godziny. Był ogólnie zakaz przebywania w budynkach w czasie przerwy, wszyscy musieli być na dworzę.
-1 przerwa. zwykła przerwa 30min by rozprostować kości, coś kojarzę że chyba koło godziny 11 była. może kiedyś znajde stary plan lekcji
-przerwa obiadowa. ta była dość specjalna i specyficzna. ci którzy nie mieli obiadów wykupionych to w tym czasie ich rodzice odbierali i jedli w domu. reszta zostawała na stołówce. obiady były 4 posiłkowe. główne, drugie danie, surówka i deser. wszystkiego można było brać dokładki ile się chciało. raz wpierdalałem pomarańcze aż do pożygu ( ͡° ͜ʖ ͡°) w czasię tych obiadów na każdy stolik przypadał dzbanek na wodę, była wyznaczona osoba w każdym stoliku która musiała dolewać wody. młodsi z przedszkola jedli nie co później po nas. w tym czasie obowiązywał grafik który mówił o tym które osoby asystują na stołówce młodszym by pomagać. pomaganie polegało na to że każdy dostawał nożyczki/nóż i się pomagało kroić młodym jedzenie. każdy z nas zazwyczaj próbował jak najszybciej jeść by jak najwięcej się bawić
Skala ocen
Nieco inna niż w Polsce, tutaj była skala od 1 do 10. Z czego się dopiero zdawało od 5 w górę. kartkówek czy odpowiadania przy tablicy nie było nigdy, nie ma czegoś takiego. były co najwyżej sprawdziany. jeżeli się ich nie zdało to nie było popraw, głównie się je poprawiało uczestnicząc w lekcji i pokazując że jeden ogarnia się temat. ocena nie była jawnie zmieniana ale nauczyciel notował to sobie do końcowej oceny.
Podział klas
Ze względu na prowincję był różny podział klas. ja mieszkałem w Comunidad Valenciana gdzie drugim językiem był walencjański, taki kataloński ale trochę inny. klasy dzieliły się na tę gdzie główny język był castellano (hiszpański) i walencjański. ale każdy z nich miał jako dodatkowy język ten który nie jest jako główny. warto też tutaj zaznaczyć że tam szkoła się zaczyna od 6 roku życia.
Klasy i nauczyciele
W mojej szkolę to klasa była przypisana do uczniów a nie do nauczyciela. Więc gdy nadchodziła kolejna lekcja to my zostawaliśmy w klasach a to nauczyciele przychodzili do nas. Wyjątek stanowił WF (czasami był nawet na plaży) i muzyka ze względu na specyfikę zajęć. Sami nauczyciele kładli mocny nacisk byśmy się uczyli wyrażać naszę pomysły. W tym celu były lekcję wychowawczę gdzie mogliśmy przedstawiać własne prozy, wierszę albo robić wykład na jakiś temat który nas inetresuję i debatować z klasą.
Budynki i dojazd do szkoły
No i cóż, tutaj właśnie wracając do Polski przeżyłem szok. że w Polsce można sę od tak o wyjść z szkoły. w Hiszpanii wszystkie szkoły były szczelnie zamknięte (picrel). żaden uczeń ani nikt z zewnątrz nie wchodził i nie wychodził. wysokie mury i płoty to znacznie utrudniały. Szkoła oferowała dojazd autocarem piętrowym (bezpłatnym) który zbierał dzieciaki z wyznaczonych przystanów skąd je transportowała do szkoły. Powrót już w własnym zakresie oczywiście po odbiorze przez rodzic.
Jak ktoś ma jakieś pytania czy coś to pisać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#ciekawostki #gownowpis #niewiemjaktootagowac #emigracja #gruparatowaniapoziomu (jak by coś to @Nobody mnie namówił ( ͡° ͜ʖ ͡°) )