Widoczny na zdjęciu Zamek Itter, znajdujący się w północnym Tyrolu został zbudowany w XIX wieku na zaniedbanych i używanych przez ludność do pozyskiwania kamienia ruinach XIII wiecznej twierdzy zniszczonej podczas wojen chłopskich w XVI wieku. Służył oczywiście jako arystokratyczna rezydencja. Jednak dopiero podczas II wojny światowej miały tam miejsce wydarzenia, o których chciałbym tutaj napisać.
Od 1940 roku zamek był wynajmowany od właścicieli przez władze III Rzeszy, a od kwietnia 1943 działało tam więzienie, do którego przeniesiono z Dachau kilkudziesięciu ważnych francuskich więźniów, np. premiera Daladiera i Reynauda, członków rodziny De Gaulle a także niewielką ilość więźniów z wschodniej Europy, którzy wykonywali prace, jakimi nie obarczano VIPów. Formalnie był to podobóz Dachau.
4 maja 1945 zamek został opuszczony przez załogę SS(Totenkopfverbände) a kontrole nad nim przejeli więźniowie przejmując przy okazji broń strażników. W pobliżu kręciły się jednak fanatyczne oddziały frontowe Waffen SS, które mogły zagrażać więźniom. Wobec tego, czeski więzień, Andreas Krobot, który w zamku pracował jako kucharz wyruszył na rowerze do pobliskiego miasteczka, Wörgl w poszukiwaniu pomocy. Nieoczekiwanie uzyskał wsparcie od niedobitków Wehrmachtu kręcących się niedaleko tej miejscowości, pod dowództwem majora Josefa Gangla, który obawiał się represji ze strony SS wobec swoich żołnierzy i wobec ludności miasteczka(SS mani mieli w swoim fanatyzmie uznać każdego dorosłego faceta za dezertera i chcieli ich linczować). W tym samym czasie do zamku przybył patrol żołnierzy amerykańskich.
Następnego dnia doszło do niezwykłej bitwy – zamek został zaatakowany przez około 150 żołnierzy 17 Dywizji Grenadierów Pancernych SS „Götz von Berlichingen” chcących rozstrzelać więźniów a był broniony przez połączone siły Wehrmachtu(13 żołnierzy i jednego SS mana z dawnej załogi obozu, Hauptsturmführera Kurta-Siegfrieda Schrade), wielu byłych więźniów i 16 żołnierzy amerykańskich plus jeden czołg Sherman zniszczony zresztą potem podczas walki przez działo 88mm. Bitwa trwała od rana, aż do przybycia posiłków amerykanskich około godź 16 i zakończyła się porażką atakujących sił SS, ale major Josef Gangl zginął zabity przez snajpera.Z ciekawostek mozna dodać, że podobno 2 żołnierzy amerykańskich i 2 żołnierzy niemieckich biorących udział w tych walkach miało pochodzenie polskie.
#ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #historia #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #gruparatowaniapoziomu