Porwanie z z Gladbeck 1988 – Kuriozalne zachowanie mediów.
Recydywiści Degowski i Rosner po napadzie na bank w Gladbeck porwali zakładników uciekając podstawionym Audi 100, w trakcie ucieczki zabierając dziewczynę Rosnera, Löblich. W ślad za nimi pognali reporterzy, którzy zaogniając sytuację wprowadzali przestępców w paranoję. Po przesiadce w Bremie porywacze zajęli autobus pełen zakładników, a jeden z reporterów zaczął negocjować z Rosnerem. Robiono im zdjecia i wywiady, razem z młodą Silke Bischoff, z przystawionym przez Degowskiego .38 special do gardła, pytając jak się czuje. W trakcie postoju pojmano i oddano z powrotem Löblich, a przez niedopatrzenie policji zginął młody włoch zabity strzałem w głowę gdy Degowski wpadł w szał. Na miejscu nie było przygotowanej karetki.
Po przesiadce do kolejnego podstawionego wozu i ucieczce przez Kolonię w kierunku Holandii, zabrano tylko Silke i jej koleżankę oraz ochotnika – reportera który dawał im wskazówki ucieczki i którego później wypuszczono. Na krótko przed wypuszczeniem zakładników, na Autobahnie, kolońskie Spezialeinsatzkommando staranowało i ostrzelało wóz, a Silke postrzelił śmiertelnie Rosner. Zdarzenie wywołało burzę w Niemczech, szczególnie na temat procedur policji i ignorancji dziennikarzy. Łącznie trwało to 54 godziny. Degowskiego niedawno wypuszczono po 30 latach odsiadki.
#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #zbrodnia #dziennikarstwo #niemcy