O tym jak coca-cola stała się…

O tym jak coca-cola stała się „lekiem”

Dziś opiszemy historię 82-letniego japońskiego pacjenta. Mężczyzna zgłosił się do szpitala z uczuciem pełności i bolesności brzucha. Badania obrazowe wykazały obecność bezoarów w przewodzie pokarmowym pacjenta (bezoary to kamienie jelitowe, czyli niestrawione resztki pokarmu zalegające w żołądku). Kamienie te często pozostają bezobjawowe.

W badaniu fizykalnym ujawniono rozdęcie brzucha, a badania laboratoryjne wykazały odwodnienie i stan zapalny. Wykonana CT wskazała na poszerzenie jelita cienkiego. Z wywiadu lekarze mogli dowiedzieć się, że pacjent codziennie zjadał duże ilości śliwodaktyli, których niestrawione resztki mogły przyczynić się do powstania tak dużych złogów.

Lekarze zdecydowali się na eksperymentalną metodę. Poprzez zastosowanie rurki jelitowej, podawali 500 ml Coca-Coli Zero (ze względu na cukrzycę pacjenta). Procedurę powtarzano dwa razy dziennie przez trzy dni.

Późniejsze badania ujawniły, że bezoary przemieściły się do końcowego odcinka jelita krętego. Kamienie uległy również rozmiękczeniu, dzięki czemu mogły zostać “rozbite” przy użyciu pętli diatermicznej. Po czym zostały usunięte.

Analiza beozarów wykazała dużą zawartość tanin, czyli garbników roślinnych zawartych w śliwodaktylach (które w dużych ilościach spożywał pacjent).

Mechanizm działania Coca-Coli na kamienie nie został jeszcze wyjaśniony. Mówi się, że NaHCO3 obecne w napoju ma działanie mukolityczne. Sugeruje się, że drobne pęcherzyki CO2 mogą wnikać mikroskopowo, powodując od środka “rozkruszanie” beozarów.

Więcej ciekawostek: https://www.instagram.com/dwa__fartuchy/

#medycyna #zdrowie #ciekawostki #medyczneobrazki #lekarz #cocacola #pijzwykopem