Nawiązując do tego wpisu, kontynuuję serię #badzlogiczny. Pierwszy wpis zaskoczył mnie Waszym odzewem, dlatego pociągnę to jeszcze bankowo jakiś czas. W dzisiejszym odcinku, zgodnie z sugestią kilku z Was, odniosę się do aktualnej sytuacji z #koronawirus i opiszę krótko zjawisko błędu poznawczego, jakim jest tzw. heurystyka dostępności (availability bias, availability heuristic).
Heurystyka dostępności, to błąd wnioskowania polegający na tym, że przypisujemy o wiele wyższe prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegoś zdarzenia ze względu na to, że dane zdarzenie wystąpiło w niedalekiej przeszłości lub związane z nim są silne emocje. W praktyce często sprowadza się to do tego, że ludzie na przykład boją się latać, lub boją się ataków terrorystycznych, gdy w rzeczywistości prawdopodobieństwo śmierci w jednym lub drugim wypadku jest znikome.
Z tym samym zjawiskiem mamy obecnie do czynienia w przypadku koronawirusa, który oprócz tego, że jest nieco bardziej zaraźliwy od grypy to aktualny na tą chwilę współczynnik śmiertelności wynosi około 2%, a liczba ofiar nie przekracza 300 osób. Podobne pandemie w przeszłości takie jak SARS czy MERS zabiły odpowiednio 774 i 858 osób w ciągu ostatnich 18 lat. Dla porównania, w wypadkach samochodowych w ostatnim roku w Polsce zginęło około 3000 osób.
W załączeniu wykres merimeko, który doskonale pokazuje to jak silne emocje i panika kreowana w mediach wpływa na zachowanie ludzi (wyszukiwania google) oraz jak wygląda rzeczywistość. Wykres porównuje czas medialny poświęcony poszczególnym wypadkom i chorobom, vs ilośc wyszukiwań w google na dany temat vs rzeczywiste statystyki zgonów
wzależności od wypadku i choroby.
#gruparatowaniapoziomu #ciekawostki