Jeżeli jesteśmy umówieni na konkretną godzinę (np. 17.00). Nigdy nie przychodźmy przed 17.00 (ani minuty). Przyjście przed tą godziną może wprawić gospodarzy w zakłopotanie (mogą być jeszcze nie gotowi). Spóźnienie jest możliwe do 15 minut, ale nie więcej (może to coś skomplikować gospodarzom, poza tym mogą nerwowo wyczekiwać i się irytować. Lepiej zatem przyjść o 17.05.
Obowiązuje tu też bezwzględna zasada: nigdy nie wychodzimy ostatni. Ktoś musi oczywiście wyjść ostatni, ale może to tak wyglądać, że jacyś goście zaczynają szykować się do wyjścia i my widzimy, że zostalibyśmy sami, wychodzimy zatem z nimi.
zródło: Stanisław Krajski
#swieta #savoirvivre #ciekawostki