28 maja 1995 roku. Krajobraz po trzęsieniu ziemi w Nieftiegorsku, w Rosji.
Półwysep Kamczatka i sąsiadujące z nim wyspy są terenami bardzo aktywnymi sejsmicznie. Zbiegają się tutaj rowy oceaniczne, jeden ciągnący się od nieodległej Japonii i drugi rozciągnięty między Alaską i wschodnią Syberią, z łańcuchem wysp Aleutów. Wielokrotnie dochodziło tutaj już do bardzo dużych wstrząsów. Równocześnie jest to rejon obfitujący w złoża różnych kopalin.
Z tego ostatniego powodu w latach 60. na rosyjskim Sachalinie założono miasto Nieftiegorsk, będące domem pracowników zakładu naftowego. Zabudowa rozłożona była w zwartym kompleksie – większość mieszkańców mieszkała w 17 długich blokach, między którymi rozplanowano szkołę, klinikę i inne budynki publiczne. W najlepszych latach liczba mieszkańców przekraczała 5 tysięcy.
Od czasu zbudowania Nieftiegorska, w okolicy zdarzyło się niezbyt silne trzęsienie o sile 5,6 w skali Richtera, które nie wywołało szkód. Wydawało się więc, że mieszkańcy są bezpieczni. Niestety jednak inżynierowie nie docenili sily natury.
28 maja 1995 roku kilka kilometrów od miasta nastąpił bardzo silny wstrząs. Trzęsienie o sile 7,5 R miało płytkie ognisko, niespełna 11 kilometrów pod powierzchnią. W efekcie wstrząsy osiągnęły na powierzchni dużą intensywność, dochodzącą do 10 w skali Mercallego. Oznacza to wstrząs niszczący, podczas którego nie da się ustać na nogach. W całej okolicy utworzyły się głębokie szczeliny. Poprzeczny ruch ziemi wywracał pociągi stojące na bocznicy. Najgorsze były jednak szkody w mieście – w kilkanaście sekund zawaliły się wszystkie bloki mieszkalne. Piętra złożyły się aż o parteru, tworząc stosy gruzu. Spośród około 3 200 mieszkańców, pod gruzami zginęło 2100. Była to jedna z najgorszych katastrof w najnowszej historii Rosji.
Późniejsze analizy wykryły szereg błędów w projekcie miasta. Przede wszystkim teren potraktowano jako mało sejsmiczny, ze względu na to, że wstrząsy pojawiały się rzadko i zwykle nie były mocne. W zasadzie przy budowie fundamentów bloków założono parametry wytrzymałości, ścinania gruntu i obciążenia takie, jakie stosuje się na terenach asejsmicznych. Nie zastosowano podziału bryły na segmenty oddzielone szczelinami dylatacyjnymi ani osadzenia fundamentów na palach. Zignorowano też fakt, że przed budową miasta notowano w okolicy wstrząsy
Podczas trzęsienia fale mechaniczne nadeszły od najgorszej możliwej strony, w kierunku w poprzek długich bloków. Były to najwyższe budynki w mieście, pięciopiętrowe, stąd też najsilniej odciążały grunt pod sobą. Gdy fala mechaniczna zakołysała budynkami i wstrząsnęła gruntem, doszło do częściowego upłynnienia piasku, którego złoża rozciągały się pod miastem. Zbudowane jako monolity bloki rozsypały się na kawałki pod wpływem naprężeń z nierównomiernego osiadania różnych części.
Miasto nie zostało odbudowane. Po uprzątnięciu ruin ustawiono w nim pomnik ofiar.
Co ciekawe, nie była to pierwsza taka katastrofa w rejonie. W 1952 roku na Kurylach trzęsienie ziemi o sile 9 R zniszczyło miasto Sieviero-Kurylsk. Tuż po wstrząsie mieszkańcy uciekli na wzgórze, bojąc się pożaru i wysokiej fali, jaka pojawiła się w porcie. Po kilkunastu minutach uznali, że niebezpieczeństwa już nie ma i powrócili. Wtedy z morza wystąpiła 18 metrowa fala tsunami, która zmiotła wszystkie budynki, zabijając 2300 osób. Miasto odbudowano na wyżej położonym terenie.
#trzesienieziemi #geologia #katastrofa #rosja #ciekawostki