Czas mija, a ja ciągle w tym…

Czas mija, a ja ciągle w tym samym miejscu. Ta sama piekarnia, te same maszyny, ten sam piec. One się nie zmieniają (nie licząc remontów, napraw i modernizacji).Pracownicy raz lepsi raz gorsi lecz jednak bardzo ważni i niezbędni. Samemu bez nich nie dałbym rady. Chwała im za to, za trud i katorgę ze mną ( w pracy jestem dość upierdliwy, rola szefa dbającego o jakość). Swoją drogą ile mnie oni zdrowia i nerwów kosztują. Czego się jednak nie robi dla tego smaku pieczywa. A ja. No cóż. Po tych czterdziestu paru latach, więcej siwych włosów i zmarszczek za to mniej siły. Pojemniki z pieczywem czy worki z mąką, niby ta sama waga a jednak coraz cięższe. Jeszcze daje rade ale jak długo. Żona wspiera i pomaga jak tylko może więc razem walczymy dalej. Czas pandemii dużo zmienił. Więcej stresu i obowiązków. Mnie „anty-covidowy” odpoczynek przy gorącym piecu jak na razie pomaga. Kłótnie z pracownikami staram się przetrwać na wesoło, przeplatając robieniem kawałów i żartami. Klienci też pomagają, dodając sił do dalszej pracy. Dobre słowo i wesoła atmosfera to jest to. Niektórzy na serio poprawili się z matematyki ( pierwiastki górą) i tak ma być. Są zadowoleni nie tylko z pieczywa ale klimatu tego miejsca. Wiadomo nie wszystko się zawsze udaje ( wszyscy jesteśmy ludźmi) lecz klienci sporo potrafią nam wybaczyć. Ba nieraz i zaskoczyć, dla nas wpadka, spalony, jednak są amatorzy (jakże szczęśliwi) i na taki, ku zadowoleniu piecowego. Na koniec parę fotek z mojej sobotnio-niedzielnej zmiany. Tak, tak, nie ma lekko ten smak wymaga poświęcenia. Nocka i ja sam w zakładzie. Przerabianie kwasów, grzanie pieca i przygotowanie na poniedziałkowe wypieki. Fotki: piec, maszyny, dzieże z kwasem, presa i bajta. Moje „anty-covidowe” posłanie( tylko między produkcją i w okresie zimowym, w lato za gorąco) no i na koniec moja twarz po paro dniowej szychcie.
Ps. Wielki post zwieńczony Nocą Zmartwychwstania Pańskiego. Więc przed świętami znowu coś napiszę.
żółwik Andrzej
https://www.facebook.com/PiekarniaReczynscy/

#gruparatowaniapoziomu #praca #ciekawostki #szczecin

W 1957 roku Curt Richter…

W 1957 roku Curt Richter przeprowadził w Szkole Medycznej Johna Hopkinsa eksperyment, który wielu uzna za szokujący. Umieścił szczury w pojemnikach – jedno zwierzę na pojemnik – i nalał wody. Szczury znalazły się w sytuacji bez wyjścia: pływać lub utonąć. Jak długo pływały? Średnio 15 minut, po czym tonęły. W drugim wariancie eksperymentu, kiedy szczury były na skraju wyczerpania, Richter wyciągał je z wody, osuszał i wkładał do klatki. Powtarzał to kilka razy. Szczury potrafiły pływać do 60 godzin, zanim tonęły.

Szczury miały cel: pozostania przy życiu do następnego wyłowienia. Te, które nie miały celu, tonęły natychmiast. Doświadczenie nauczyło je, że miały pewną kontrolę nad swoim losem. Można powiedzieć, że szczury wybrały życie. Richter odkrył motywacyjny efekt posiadania celu.

Byle do kolejnej fali..

Tak ważna jest motywacja w życiu, cel, marzenie…

pokaż spoiler spoiler #rozwojosobisty #ciekawostki #nauka #rozwoj #motywacja

Historia Miguel Ángél Félix…

Historia Miguel Ángél Félix Gallardo pokazuje to, w jaki sposób USA wszędzie się wtrąca. Według mnie cała ta sytuacja, która wydarzyła się dla agenta Kiki… To był plan USA, aby wkroczyć na teren Meksyku, ponieważ Meksyk za bardzo się usamodzielniał, dzięki pieniądzom od baronów. Dla przykładu Felix dostarczał ponad 14 miliardów dolarów do banków narodowych Meksyku, a największa firma legalna z Meksyku w tamtych czasach około 4 miliardów dolarów… 🙂
Możemy sami sobie odpowiedzieć jaki cios otrzymał rząd Meksyku, kiedy zamknęli Felixa, co spowodowało rozpadnięcie się Unii „sojuszu” między kartelami… przez co rozpętała się wojna o władzę między tymi kartelami…
Ta wojna trwa po dziś dzień…
#elchapo #pabloescobar #netflix #usa #meksyk #przemyslenia #narkotykizawszespoko #narcos #ciekawostki

#ciekawscycom Kiedy marka…

#ciekawscycom

Kiedy marka staje się… zbyt wielka

Co łączy schody ruchome, aspirynę i jo-jo? Każdy z nich stał się ofiarą zjawiska znanego w języku angielskim jako “genericide” (w wolnym tłumaczeniu “generalizacja”). Rhodri Marsden bada zagrożenia związane z wszechobecnością produktów i skomplikowaną batalię prawną, którą wywołuje.

Dziennikarz w ten sposób rozpoczyna swój wywód: „w jednym z moich najczęściej pojawiających się snach, w których wyobrażam sobie równoległy świat, gdzie jestem niewyobrażalnie bogaty i potężny, wymyśliłem i opatentowałem system ostrzegający przed przepełnieniem wanny o nazwie Liquobeep. Ustrojstwo to wisi nad wanną i wydaje dźwięk, gdy woda osiąga prawidłowy poziom – wynalazek jest okrzyknięty najbardziej błyskotliwym gadżetem domowym dekady i natychmiast zostaje przerobiony by pełnić swoją rolę w zlewach, basenach, kanalizacji, rzekach i zbiornikach wodnych. Czuję uderzenie ciepła, kiedy słyszę, jak ludzie mówią: “Muszę zrobić Liquobeep” lub “Powinieneś to zliquobeepować” i ogromną dumę, gdy Liquobeep w końcu oznacza każde działanie, które wykonujesz, aby odeprzeć potencjalne niebezpieczeństwo lub zagrożenie. W tym momencie mój znak towarowy przeniósł się do domeny publicznej, moje imperium biznesowe upada, a ja wynurzam się z jawy, pokryty potem, podczas gdy piszczenie cofającej się ciężarówki przebija się wśród dźwięków gdzieś w oddali.”

Takie rzeczy się zdarzają. W języku angielskim określa się to jako “genericide”, a firmy odnoszące sukcesy i ich prawnicy prowadzą nieustanną walkę przeciwko temu zjawisku.

“Genericide” to najokrutniejsza ironia. Firma może wymyślić genialną strategię marketingową, która skutecznie wyniesie produkt na szczyt swojego sektora, ale jeśli jego znak handlowy stanie się tak kolokwialny, że zacznie oznaczać całą kategorię produktu, może go zabić – i zabić zyski, gdyż inne firmy zaczynają czerpać korzyści z takiego obrotu spraw.

Historia jest przesiąknięta momentami, w których firmy i wynalazcy, nieświadomi zagrożenia, zaczęli mieć problemy z kontrolowaniem swoich znaków handlowych. Hoover jest jednym z najbardziej oczywistych przykładów dla Brytyjczyków, ale takie marki jak “zipper” (“zamek błyskawiczny”) i jo-jo utraciły swój status sprzed kilkudziesięciu lat – rzecz jasna nadal ma to miejsce, a “netbook” i “pilates” to jedne z najnowszych przykładów.

Przykłady nadszarpniętych znaków towarowych

Escalator

Po zgłoszeniu znaku towarowego przez Charlesa Seebergera w 1900 roku konkurenci marki Otis, producenta schodów ruchomych “Escalator”, zostali zmuszeni do odnoszenia się do swoich produktów jako “motorstairs” lub “electric stairways”, zamiast używania terminu “escalator” (dzisiaj przyjętego w języku angielskim jako schody ruchome). Jednak wszystko zmieniło się w 1950 roku w sprawie sądowej Haughton Elevator Co przeciwko Seeberger. Sędzia orzekł, że termin ten stał się powszechny głównie z powodu zaniedbania Otisa. Firma użyła słowa “escalator” obok powszechnie używanego terminu “elevator” w reklamie i, co najważniejsze, nie skapitalizowała poprawnie słowa “Escalator” w pierwotnym zgłoszeniu znaku towarowego, używając zamiast tego zapisu “ESCALATOR”.

Band-Aid

W wielu krajach termin ten jest powszechnie używany do opisywania czynności przyklejania plastrów, a w mowie potocznej oznacza tymczasową naprawę czegoś. Ale Band-Aid kontynuuje krucjatę przeciwko generalizacji. Piosenka użyta w jednej amerykańskiej reklamie telewizyjnej Band-Aid, napisana przez Barry’ego Manilowa i śpiewana przez dzieciaki z niewielkimi otarciami skóry, początkowo używała frazy “Utknąłem przy Band Aid bo Band-Aid utknął na (bądź przylepił się do) mnie”. W latach 80. zmieniono to na bardziej pokrętny język “Utknąłem przy marce Band-Aid, bo Band-Aid utknął na mnie”.

Aspiryna (Aspirin)

Wiek temu niemiecki koncern farmaceutyczny Bayer osiągnął sukces dzięki swoim opatentowanym lekom “Heroin” i “Aspirin”. “Niezwyczajne” właściwości Heroin sprawiły, że stała się ona popularnym lekiem na dolegliwości układu oddechowego, podczas gdy celowo wybrana niezręczna nazwa Aspiryny (ester kwasu monooctowego z kwasu salicylowego) sprawiła, że nazwa marki zamieniła się w język potoczny. Ale podczas epidemii hiszpańskiej grypy setki odmian aspiryny trafiły na półki, a starania Bayera o ochronę znaku towarowego nie przyniosły pożądanego efektu. Pod koniec wojny traktat wersalski unieważnił znaki towarowe zarówno dla aspiryny, jak i heroiny we Francji, Rosji, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych.

Xerox

We wczesnych latach 70. XX wieku ogromny udział Xerox na rynku kserokopiarek sprawił, że “kserowanie” stało się częścią biurowego słownictwa. Xerox dostrzegł kłopoty i zainicjował kampanie PR, by przekonać społeczeństwo do używania czasownika “fotokopiować”. W 1975 roku proces antymonopolowy zmusił Xerox do licencjonowania patentów, a jego udział na rynku drastycznie spadł, ale firma nadal prowadzi kampanię przeciwko nadużyciom swojego znaku towarowego – mimo że pojawia się w wielu słownikach. “Nie można kserować dokumentu” czytamy na jednej z reklam – “ale możesz go skopiować na maszynie do kopiowania marki Xerox”.

WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/kiedy-marka-staje-sie-zbyt-wielka/

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, proszę o polubienie fanpage’a i odwiedzanie strony z linku powyżej. Z góry dzięki!

#ciekawostki #biznes #gospodarka #ekonomia #pieniadze #gruparatowaniapoziomu

Pewnie nie znacie Alberta…

Pewnie nie znacie Alberta Schweitzera. A warto kojarzyć tę postać jako memento, ile można osiągnąć bez Wykopu i Netflixa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kilka faktów:
* urodził się w 1875
* w 1893 zdał maturę
* w 1894 odbył jednoroczną obowiązkową służbe wojskową
* w 1899 obronił doktorat o filozofii Kanta
* w 1900 skończył studia teologiczne i został protestanckim duchownym
* w 1905 opublikował (zdaniem wielu – najlepszą) biografię Bacha po niemiecku
* w 1906 napisał książkę znaną po angielsku jako „The Quest of the Historical Jesus”, która podsumowała badania nad Jezusem historycznym od oświecenia do jego czasu, wyrzuciła je do kosza i zaproponowała wizję Jezusa-apokaliptyka, najpopularniejszą do dzisiaj. Od tytułu książki nazywa się kolejne fale badań, w tym obecny „third quest”.
* również w 1906 wypuścił kultową książkę o sztuce budowania organów
* w 1908 opublikował swoją napisaną od nowa (zamiast tłumaczenia) biografię Bacha po niemiecku
* w 1911 skończył studia medyczne uzyskując tytuł lekarza
* w 1913 otworzył szpital w dzisiejszym Gabonie

To rzecz jasna nie wszystko, bo w międzyczasie uczył się muzyki u wielu mistrzów i praktykował, działał też jako duchowny i wykładowca, a w drugiej połowie życia (zmarł w 1965) pracował niestrudzenie jako lekarz w Afryce, wieczorami pisząc książki. Za swoją postteologiczną i minimalistyczną filozofię „poszanowania dla życia” otrzymał w 1952 nagrodę Nobla.

https://en.wikipedia.org/wiki/Albert_Schweitzer

#ciekawostki #motywacja #filozofia #teologia #4konserwy #neuropa