42 lata temu… 26 kwietnia…

42 lata temu…

26 kwietnia 1977 roku, w milicyjnym garażu w Katowicach, wykonano wyrok śmierci na Zdzisławie Marchwickim, domniemanym seryjnym mordercy zwanym „Wampirem z Zagłębia”. Sąd uznał go za winnego zabójstwa 14 kobiet i próbę zabójstwa kolejnych 7. Czy jednak faktycznie Zdzisław, alkoholik maltretowany przez własną żonę, był „Wampirem z Zagłębia”?

Gdy w latach 60. XX wieku na Górnym Śląsku i Zagłębiu doszło do brutalnych morderstw kobiet, na mieszkańców tych okolic padł blady strach. Gdzieś w ciemnych zakamarkach grasował seksualny maniak. Szybko okazało się, że sposób ataku był zawsze podobny. Sprawca atakował kobiety na otwartym terenie, najczęściej blisko ich miejsca zamieszkania. Śledził je, następnie zakradał się od tyłu i uderzał tępym narzędziem w głowę. Jeśli kobieta po pierwszym uderzeniu żyła – bił do skutku. Martwe ofiary zaciągał w ustronne miejsce, gdzie po ich rozebraniu, dokonywał najróżniejszych czynności seksualnych. Jednak nigdy nie dokonywał gwałtu.

Odkrywano ciała kobiet z rozchylonymi udami. Ich bielizna była pocięta, a narządy płciowe obnażone. Kiedy okazało się, że wszystkich ataków dokonuje ten sam seryjny morderca, sprawca szybko otrzymał od milicji operacyjny przydomek – „Wampir z Zagłębia”.

Milicja oficjalnie nie informowała społeczeństwa o grasującym psychopacie. Przecież seryjni mordercy mieli być wyłącznie częścią „zepsutego kapitalistycznego Zachodu”, w państwach socjalistycznych takie rzeczy nie mogły się zdarzyć. Jednak „ulica” wiedziała swoje. Ludzie szeptali i powtarzali zasłyszane plotki. Tymczasem ginęły kolejne kobiety. W ciągu pierwszych dwóch lat swojej działalność „Wampir z Zagłębia” zaatakował 16 kobiet.

Siedemnasta ofiara mordercy sprawiła, że nastąpił przełom w śledztwie. 11 października 1966 roku znaleziono zwłoki osiemnastoletniej Jolanty Gierek, bratanicy Edwarda Gierka, który był wówczas I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Polskie władze postanowiły za wszelką cenę dopaść „Wampira z Zagłębia” za wszelka cenę.

Nagle sprawa przybrała polityczny charakter. Oprócz powiązań z Gierkiem, dopatrzono się tego, że jedną z kobiet zamordowano 22 lipca. Inna miała na nazwisko Gomółka (podobne do Gomułki, I sekretarza KC PZPR) – pojawiło się przekonanie, że sprawca „podniósł rękę” na władze ludową. Do marca 1970 roku zwyrodnialec miał na swoim koncie 21 ataków, w tym 14 morderstw.

Specjalna grupa operacyjna milicji o nazwie „Anna” wytypowała prawie pół tysiąca podejrzanych. Wśród nich był Zdzisław Marchwicki, alkoholik i awanturnik. Doniosła na niego żona, która podczas kolejnej domowej awantury zadzwoniła na milicję z prośba, aby przyjechali „zabrać sobie Wampira”.

Marchwicki wszystkiemu zaprzeczał. Liczne prowokacje milicyjne i brutalne przesłuchania zrobiły swoje. Podczas procesu podejrzany przyznał się do popełnionych morderstw. Gdy sędzia zapytał Marchwickiego, czy jest mordercą, ten odparł niepewnie: „No z tego co słyszałem, co się dowiedziałem, no to chyba tak”.

Mimo, że proces był wyłącznie poszlakowy i nie przedstawiono Marchwickiemu twardych dowodów uznano, że to właśnie on jest słynnym „Wampirem z Zagłębia”. Skazano go na karę śmierci przez powieszenie, wykonaną 26 kwietnia 1977 roku, w milicyjnym garażu w Katowicach.

Echa tych zbrodni i pokazowego procesu nie milkną do dzisiaj, wzbudzając wiele kontrowersji. Wielu milicjantów z grupy „Anna” wątpiło w jego winę. Wątpliwości miał również sędzia Ochman, który skazał Marchwickiego na śmierć. Miał on powiedzieć po procesie: „Gdybyśmy wydali inny wyrok, ludzie na sali by nas roznieśli”…

#wmrokuhistorii #polska #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #zbrodnia #kryminalne #kalendarium #rocznica #ciekawostkihistoryczne

85/100 Kotu potrzeba…

85/100 Kotu potrzeba niewiele: Pogłaskać go tylko w niedzielę, w poniedziałek, wtorek i w środę leciutko podrapać go w brodę, w czwartek, w piątek i w sobotę pobawić się trochę z kotem i w niedzielę – znów niewiele. A jeśli ci się uda pokochać go troszeczkę i tym co mu smakuje napełnisz mu miseczkę i mocno postanowisz nie oddać go nikomu i zgodzisz się by czasem porządził trochę w domu, to zauważysz potem (to zresztą przyjdzie z wiekiem), że będąc bliżej z kotem, jesteś bardziej człowiekiem. – F. Klimek. Czego potrzeba kotu.

Coś dla ciała, coś dla ducha – pod tym względem koty wcale nie różnią się od ludzi. Choć niewątpliwie cenią sobie miękkie posłanie i smaczną strawę, musimy pamiętać, że jest jeszcze coś takiego, jak kocie potrzeby emocjonalne. I to do nas, jako ich opiekunów, należy ich zaspokajanie.

Koty w znacznej mierze zachowały swoją pierwotną „dzikość”. Wynikające z niej instynkty, które na wolności decydują o przetrwaniu zwierzęcia, muszą być realizowane także w bezpiecznym domu. Jeśli kocie potrzeby emocjonalne nie będą przez nas dostrzegane, nasz zwierzak może szybko stać się sfrustrowany i nieszczęśliwy.

Drapanie i wspinaczka to czynności, które należą do naturalnych kocich potrzeb. Dzikie koty znaczą swoje terytorium za pomocą gruczołów zapachowych zlokalizowanych na łapkach – drapiąc drzewa i inne obiekty, pozostawiają na nich swój zapach. Tak samo postępują koty domowe – niszcząc twoją nową kanapę, mruczek po prostu kieruje się potrzebą jej „podpisania”, włączając ją w ten sposób do swojego terytorium. Z kolei wspinaczka zapewnia poczucie kontroli nad otoczeniem – koty bardzo lubią patrzeć na wszystko z góry. W dodatku pionowe przestrzenie sprawiają, że należący do nich obszar automatycznie się powiększa. Zorganizujmy kotu drapak (lub drapaki) i stwórzmy bądź udostępnijmy miejsca ponad poziomem podłogi, na które będzie mógł wchodzić. Możemy np. zamontować dodatkową półkę, ale równie dobrze zrobić wolne miejsce na szafie czy regale, by mruczek mógł się tam swobodnie ulokować.

Koty są bardzo inteligentne i jednocześnie ciekawskie, a ich mózgi potrzebują wyzwań i stymulacji. Nuda i brak bodźców są dla nich bardzo niekorzystne – prowadzą do rozleniwienia, apatii, a w skrajnych sytuacjach nawet do depresji. Opiekun powinien bezwzględnie zadbać o to, by w kocim środowisku „coś” się działo – dla dobra zdrowia i samopoczucia zwierzaka.
Powinniśmy zapewnić kotu zabawki, które co jakiś czas należy wymieniać – dzięki temu mruczek zyska poczucie, że w jego otoczeniu stale pojawia się coś ciekawego. To nie muszą być drogie, interaktywne gadżety – myszka z kocimiętką, pudełko po nowych butach czy miękka piłeczka z pewnością znajdą uznanie w kocich oczach. Kolejną kwestią są wspólne zabawy – oczywiście przede wszystkim w polowanie! Codziennie poświęcajmy na taką rozrywkę przynajmniej kilkanaście minut. A co, gdy nas nie ma? Możemy pochować w różnych zakamarkach kocie smakołyki, by mruczek samodzielnie je sobie wyszukiwał. Ciekawą opcją może być też kula-smakula – zabawka, którą kot musi obracać, by dostać się do przysmaku. Zmusza do myślenia i motywuje do działania.

Każdy kot musi mieć dostęp do bezpiecznej, zacisznej kryjówki w domu – a najlepiej kilku. Kocie potrzeby emocjonalne obejmują przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. A tak się składa, że każde zwierzę jest najbardziej bezbronne właśnie wtedy, gdy śpi – stąd niektóre koty lubią zwinąć się kłębek w miejscu oddalonym od centrum domowych wydarzeń.
Zadbajmy o to, by kot mógł w razie potrzeby „zniknąć”. Pomoże specjalne legowisko w formie budki, ale także np. wyłożony czymś miękkim karton albo po prostu kocia poduszka ulokowana pod naszym łóżkiem. Ważne, by kot zaakceptował kryjówkę i korzystał z niej z własnej, nieprzymuszonej woli, gdy tylko poczuje taką potrzebę.

Koty wcale nie są takimi samotnikami, jak lubią to sobie wyobrażać niektórzy ludzie. Wręcz przeciwnie – potrzebują uwagi i towarzystwa swojego opiekuna, który jest dla nich jak rodzina. Poświęcajmy mruczkowi dużo uwagi – bawmy się z nim, mówmy do niego i głaszczmy (gdy wyrazi ochotę na pieszczoty). Pozwalajmy, by towarzyszył nam w codziennych czynnościach. W ten sposób budujemy i wzmacniamy więzi wzajemnego zaufania i miłości.

#100kocichciekawostek #koty #ciekawostki

Pomysł łódzkiego ZOO na…

Pomysł łódzkiego ZOO na urozmaicenie przy okazji budowy orientarium. Jak dla mnie mega ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#lodz #ciekawostki #niewiemjaktootagowac #heheszki #zwierzaczki

Co łączy: ➡ #javascript, ➡…

Co łączy:
➡ #javascript,
➡ #mozilla,
➡ #brave?

Odpowiedź to oczywiście Brendan Eich. Człowiek, który stworzył jeden z najpopularniejszych języków programowania, a także założyciel Mozilli. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Po ustąpieniu ze stanowiska CEO w Mozilli, stworzył kolejną przeglądarkę – Brave. Wyróżnia się ona tym, że nie wyświetla reklam i blokuje śledzenie działań użytkownika w internecie.

Dla kogo topowy produkt Mozilli, czyli Firefox to przeglądarka nr 1? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#programowanie #it #naukaprogramowania #programista15k #informatyka #ciekawostki

#ciekawostki #zydzi…

#ciekawostki #zydzi #religia

Tradycyjnie jeśli Żyd miał np. 3 synów majątek był dzielony na 4 części – pierworodny syn dostawał 2 części majątku (np. pola i zwierząt ojca). [zawsze pierworodny dostawał o 1 część więcej od swoich braci ]

Pierwszy chiński powietrzny…

Pierwszy chiński powietrzny lotniskowiec ujawniony podczas 36. Międzynarodowego Festiwalu Latawców w Weifang!

Drugie zdjęcie w komentarzu

#ciekawostki #aircraftboners #chiny

VY Canis Majoris (VY CMa) –…

VY Canis Majoris (VY CMa) – czerwony hiperolbrzym, siódma na liście największych i jedna z najjaśniejszych gwiazd. Znajduje się w konstelacji Wielkiego Psa w odległości około 1500 parseków, czyli około 4900 lat świetlnych od Ziemi. Jej masa stanowi około 30-40 mas Słońca. Jest sklasyfikowana jako gwiazda zmienna półregularna i ma szacunkowy czas obrotu około 2000 dni. Jej średnia gęstość wynosi od 5 do 10 mg/m³. Umieszczona w środku Układu Słonecznego gwiazda swoją powierzchnią przecięłaby orbitę Marsa lub Jowisza.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/VY_Canis_Majoris

#ciekawostki #astronomia #kosmos #gwiazdy

Tajemnicza rycina Mistrza…

Tajemnicza rycina Mistrza E.S.

Dobra, to jeszcze jeden post z dosc ciekawa rycina niezidentyfikowanego grafika sredniowiecznego, nazywanego rowniez Mistrzem E.S.. Grafika ponizej jest kopia oryginalu i jest dosc interesujaca ze wzgledu na panujacy w niej balagan sytuacyjny i to w jakim celu zostala stworzona. O co tutaj chodzi.

Kiedys, dawno temu, bo gdzies w polowie XIV w. powstala seria ksiazek zatytulowanych ,,Ars Moriendi”, mysle, ze co niektorzy slyszeli o tym jesli nie na j.polskim to na historii sztuki. Powstala ona pod wplywem wydarzen zwiazanych z fala morowego powietrza jakie nawiedzalo cyklicznie okres starozytnosci i sredniowiecza, siejac przy tym spustoszenie wsrod spolecznosci owczesnej. Ksiazki te dawaly wskazowki, jak rpzygotowac sie na nieoczekiwana smierc.

Nieznany z imienia autor, w XV w. dokonal przerobki jednego z takich tekstow, wprowadzajac pokusy aniolow i diablow w miejsce wspomnianych wskazowek i nauk. Tekst zostal opatrzony przeciwstawnymi ilustracjami diablow i aniolow u loza umierajacego. Ilustracja ponizej obrazuje scene wypominania zmarlemu, przez diablow jego zbrodni (po prawej stronie).
Po lewej stronie do kontrakcji, przystepuja aniolowie, pocieszajac zdesperowanego przykladem skruchy sw. Piotra po zaparciu sie Chrystusa, nawrocenia Szawla, skruchy zbrodniarza na krzyzu i opamietania sie sw. Marii Magdaleny.

Oryginalnych ksiazek o tematyce ,,Ars Moriendi” z rekopismiennym badz drzeworytowym tekscie lacinskim, flamandzkim badz niemeickim, jest na swiecie kilkanascie. Jesli wlaczyc do tego pozniejsze wydania z tekstem wytloczonym, to ta ilosc wzrasta do ok. 30 sztuk.

W ang. Wikipedii wyczytalem, ze Ars Moriendi to tekst datowany na 1415/1450, co wskazuje na to, ze wzorcem dla jej powstania byla seria grafik Mistrza E.S. Nie jest to do konca prawda, gdyz w British Museum, znajduje sie jedyny egzemplarz bedacy produktem niderlandzkim i powstal conajmniej 50 lat wczesniej, czyli jeszcze w polowie XIV w. i to z niego prawdopodobnie powstawaly kolejne kopie z tekstem recznym lub ksylograficznym.

Tutaj link do wydania z 1450 r. egzemplarz z Brytyjskiego Muzeum, Tresc z ilustracjami rozpcozyna sie od strony 36
https://archive.org/details/b22650222/page/n33
Dopowiem tylko, ze co 2 strony, zostawiane sa puste stronice, gdyz jest to wydanie ksylograficzne gdzie obraz i tekst tlocozny byl z drewnianych klockow.

#rycinanadzis #ciekawostki #ciekawostka #ksiazki #sztuka #bekazkatoli

Na pewno czytaliście o…

Na pewno czytaliście o kobiecie z USA, która wmawiala swojej córce że jest chora na różne choroby. A tak na prawde byla zdrowa. Powstał serial The Act oparty na faktach. Właśnie leci na HBO3 #seriale #ciekawostki

Ryciny z Ars Memorandi sprzed…

Ryciny z Ars Memorandi sprzed 500 lat

Swieta, ladna pogoda ale co tam, siedze od jakiegos czasu nad rycinami pochodzacymi z rzadkiej ksiazki o tytule Ars Memorandi, ktorej wydanie z 1502 r. pojawilo sie na aukcji tylko raz w przeciagu 50 lat. Chociaz, slyszalem, ze zaczeto je produkowac w 1470 r. ale niewiele mi o tym wiadomo, procz tego, ze widzialem w siecie kilka ilustracji z takich inkunabulow. Tak mi troche nie dawaly spokoju te poplatane ze soba motywy graficzne zawarte w ilustracjach ksiazki, ktore prowokuja do rozwiklania zagadkowego przeslania. Mnogosc symboli i z pozoru przypadkowosc w ich doborze jest mylna, wszystko jest tutaj jaknajbardziej zasadne i proste do odczytania jesli sie chwile pomysli i pobuszuje gdzie trzeba. Ksiazka zostala stworzona w celu ,,ulzenia pamieci” dla klerykow i poczatkujacych duchownych aby przyswoili sobie zawartosc kazdej z 4ch Ewangelii. Nie wiem czemu ale domyslam sie dlaczego okultysci przywlaszczyli sobie ta ksiazke do wlasnych celow, twierdzac, ze ma pewne ezoteryczne wlasciwosci.

Udalo mi sie rozszyfrowac kilka z rycin, tutaj przykladowa:
– Odnosi sie bez watpienia do ewangelii sw. Mateusza gdyz symbolem tego ewangelisty jest czlowiek, tutaj, uskrzydolny;
– Nad jego glowa, Chrystus i aniol z cyfra 1.
– Cyfra 1 odnosi sie najwyrazniej do pierwszego rozdz. tej ewangelii , gdzie mowa jest o narodzeniu Chrystusa i ukazaniu sie aniola we snie sw. Jozefowi;
– 3 korony z cyfra 2 na piersi symbolu(czlowieka) sw. Mateusza, przypominaja o poklonie 3ch kroli z rozdzialu 2.
– chrzcielnica z cyfra 3 oznacza chrzest Jezusa;
– Diabel z kamieniami i cyfra 4 wskazuje na kuszenie Jezusa w czwartym rozdziale;
– Ksiega z osmioma lichtarzami i cyfra 5 w prawej rece czlowieka, zwraca uwage na kazanie Jezusa z 8 blogoslwaienstwami;
– Chleb, 2 ptaki i cyfra 6 oznaczaja rpzypowiesc o ptakach, ktore nie oza, nie sieja a zyja.
#rycinanadzis #ciekawostki #bekazkatoli #ksiazki #religia

Dziś 2772-te urodziny…

Dziś 2772-te urodziny obchodzi #rzym.
Wszystkiego najlepszego, #rzym!
Wołam @IMPERIUMROMANUM, robię mu combo breaker, jeśli chodzi o użycie tagu #rzym na Wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°) i taguję #ciekawostki #historia