Odpowiadam na…

Odpowiadam na https://www.wykop.pl/wpis/39101101/mirki-w-weekend-jade-zebrac-jade-specjalnie-do-inn/

Wołam tylko kilka osób. Proszę jakiegoś Mirka, żęby zawolał resztę, bo ja nie umiem (i mi się nie chce).
@norbert112312
@Polaczek_Cebulaczek
@Moitessier
@Pietro
@NECRO_STALKER

No więc byłem dzisiaj żebrać na ulicy na kubek.

tl;dr:Zebrałem 30,94 euro w dokładnie cztery godzin czyli 7,74 euro na godzinę (134,28 zł i 33,57 zł/h po dzisiejszym kursie euro). Żebrałem w średniej wielkości mieście strefy euro na ruchliwym deptaku przy ładnej pogodzie. Nie pytajcie o miasto, bo i tak nie odpowiem. Do tego bonusy: propozycja pizzy (chodziło chyba raczej o taką mała, którą można dostać w piekarniach) – której nie przyjąłem, nie wiem czemu xD. Poza tym dostałem dwie słodkie bułki i paczkę 20 nuggetsów w której było około połowa + sos śłodkokwaśny z McDonalda.

Teraz konkretny dla tych, których intersują szczególy.
Od razu mówię, że wszystkie wnioski bazują na moim dzisiejszym doświadczeniu więc nie są w żadnym stopniu rzetelne i mogą odbiegać od statystycznych rzetelnych danych.

– Czy to jest legalne?
Tak. Nie można jedynie natarczywie żebrać ani wprowadzać ludzi w błąd. Czyli np. pisać, że jest się bezdomnym albo zapewniać, że pieniądze da się na szczytne cele itd. W Polsce chyba jest inaczej, bo jakiś Mireczek pisał, że nie można żebrać jeżeli nie macie złej sytuacji finansowej. Więc musicie się sami upewnić jak to jest w rzeczywistości. Nie namawiam nikogo do łamania prawa ani do żebrania.

– Gdzie żebrałem?
Jak już pisałem wyżej. Poza tym z dala od mojego miejsc zamieszkania, w innym mieście. Bo wstydziłbym się w okolicy. Żebrałem w dwóch miejscach na deptaku (2x dwie godziny) w centrum miasta. W pobliżu dworca i po innej stronie deptaku, przy dużych domach handlowych.

– Jakie poniosłem koszta?
Łącznie 2 euro:
1. Kawa 1 euro (bo nie miałem kubka, a nie chciałem grzebać w śmietnikach).
2. Siku 1 euro (pełna kultura bo nie chciałem chodzić po bramach czy szukać krzaków)
(3. Po „pracy” poszedłem na żarcie fast foodowe, ale tego nie wliczam, bo to raczej nie ma związku z kosztami żebrania, każdy je to co lubi).
(4. Trzeba do tego jeszcze teoretycznie doliczyć czas dojazdu jak ktoś nie jest bezdomnym i nie mieszka na dworcu + ewentualny bilet jak ktoś nie ma.)
Te pierwsze punkty można jednak zredukować do zera.

– Jak byłem ubrany, jak wygładałem?
Zwykły dres, kurtka, pięciodniowy zarost. Nic podartego. Nie wygląłem jak lump ani nikt komu się finansowo powodzi.

– Po ile ludzie wrzucali kasy?
Najwięcej 10 euro w jednym banknocie (jeden raz) przez babkę po pięćdziesiatce. Na drugim miejscu około 2,70 euro od młodego faceta. Najczęściej jednak ludzie wrzucali koło 0,50-1,00 euro. Najmniej chyba kilkanaście albo kilkadziesiąt centów.

– Jakie towarzyszyły mi uczucia?
Przed żebraniem mieszanka emocji. Trochę ciekawość, podniecenie, niepewność, lekki stres podobny do tego przed rozmową rekrutacyjną. Jak już usiadłem to raczej luzik. Nie ma się wrażenia, że jest się ciągle obserwowanym. 99 % ludzi przechodzących ma na ciebie wyjebane i i tak nie zwraca uwagi. Miałem jednak na sobie ciągle kaptur, bo trochę jednak wstyd. Nie wiem czy miało to jakiś wpływ na liczbę zgromadzonych pieniędzy. Być może gdybym był z odkrytą głową robiłbym lepsze wrażenie.

– Jak wyglądał mój dzień?
Pojechałem na spokojnie. Przyjazd (złym pociągiem pojechałem, przez co straciłem z 40 minut dodatkowo na dojazd) póżnym popołudniem, obczajka centrum czyli jakiś 10 minutowy spacer. Żebranie 2 h, 20 minut przerwy (siku, krótki spacer), pójście na nową miejscówke, 2 h podnownie żebranie, kiełbasa + mcdonald i do domu. Tych nuggetsów nie zjadłem, tzn. zjadłem dwa, ale były już letnie i myślałem, że będzie cała paczka, więc jakoś nie miałem zaufania. Najwidoczniej koleś kupil sobie 20 i nie mógł wszystkich zjeść i mi dał. Pózniej innemu żebrakowi je dałem.

– Kto mi dawał pieniądze?
Cały przekrój społeczeństwa. Nie jestem wstanie ich wcisnąć w jakieś ramy. Najmłodszy był chyba 4-latek posłany przez mamę, która stała dalej, przez 10-lenich chłopców, po ludzi w średnim wieku a kończąc na emerytach. Nie mogę też powiedzieć jaka płeć wrzucała częściej. Raczej było to wyrównane.

– Czy miałem jakieś niebezpieczne sytuacje?
Raczej nie, chociaż w pierwszej godzinie miałem trzy dziwne incydenty.
1. Po 20 minutach podeszło dwóch najebanych młodych facetów, raczej takich z marginesu. Widziałem, że chcą kucnać koło kubka, więc wysunąlem ręke, bo myślałem, że chcą mi zajebać kasę. Zaraz do mnie coś czy chcę papierosa. Pózniej zrobili kółeczko i znowu idą w moim kierunku. Schowałem kasę z kubka do kieszeni i sobie poszli.
2. Niedługo po nich podszedł jakiś cygan, kucnął przede mną i się zaczął gapić. Jak złapałem z nim kontakt wzrokowy to wstał i sobie poszedł. Nie wiem co to było xD.
3. Podszedł jakiś młody żulek i kucnął przy moim kubku pokazując, że zaraz wrzuci mi kasę. Coś tam zaczął wypytywać, mówić, że sam jest bezdomny i powiedziałem, że nie chcę z nim rozmawiać. Akurat podeszła wtedy też jakaś kobietka, więc go to trochę wytrąciło i sobie poszedł.

Ogólnie nie wiem czego oni ode mnie chcieli. Może widzieli, że jakiś nowy na rejonie i chcieli trochę obadać ile mam w kubku. Pożniej przez następne 3 h żadnych problemów.

– Czy dużo było tam żebraków?
Pierw przeszedłem deptak to tak na długości 300 metrów naliczyłem z sześć osób, ale pózniej w różnych bocznych uliczkach też ich sporo było. Więc w promieniu 200 metrów mogło ich być nawet wszystkich kiludziesięciu. Na drugiej miejscówce w odległości 30 metrów był cygan z kubkiem, który póżniej poszedł gdzieś na godzinę i wrócił. Raczej co kawałek można spotkać było jakieś żebraka, więc trudno o jakąś idelaną miejscówkę. Po prostu działa tutaj nieźle niewidzialna ręka wolnego rynku. I moje zarobki chyba to dobrze odzwierciedliły. Nie są to zarobki, żeby rzucić ucziwą pracę, ale jednocześnie nie są na tyle małę, żeby nikomu się to nie opłacało. Swoją drogą, ta babka która dała mi dychę, też wrzuciła temu cyganowi najpierw xD.

– Ile ludzi wrzuciło mi pieniędzy w jakim czasie?
Mogę to podzielić na kilka faz.
1. Pierwsza miejscówka:
Pierwsze 1h 15 minut było w słońcu, ładna pogoda. Kasa wpadała co parę minut. Chyba z 15 osób mi wrzucło tak na oko. W tym czasie dostałem to całe jedzenie. Myślę, że tutaj miałem średnią 10 euro/h. Następnie zaczęło zachodzić słońce i nagle jakby częstotliwość drastycznie się zmniejszyła. Nie wiem czy to przypadek czy coś, ale ostatnie 45 minut to może z 3-4 osoby mi wrzuciły jakieś drobniaki. Mimo, że ludzi było cały czas dużo.

2. Druga miejscówka:
W pierwszej godzinie ludzi było bardzo dużo. W 10 minut dostałem 2x 1 euro i już praktycznie się ściemniało. W ciągu całej godziny wrzuciły mi tylko cztery osoby. Łącznie chyba 4,5 euro za godzinę. W następnej godzinie już zmniejszyła się liczba ludzi. Tutaj wrzuciło mi łącznie chyba 5 osób + trójka chłopców. Ogólnie słabo, ale ta babka sypnęła mi dychą. Gdyby nie ona to wyszło by mi w ostatniej godzinie coś koło 3,5 euro na godzinę. Z drugiej strony nie można na to tak patrzeć, bo na tym polega żebractwo, że raz jest posucha, a zaraz ktoś sypnie banknotem.

Jednak przy tym słońcu częstotliwość była o wiele większa mimo, że średnio i tak mi wyszło mniej, bo za pierwsze 2 h miałem 13,05 euro, a za ostatnie 2h 17,89 euro. Może dlatego, że wtedy ludzie byli bardziej na spacerach, większa wrażliwość, a póżniej to już tylko jakieś zakupy / pójście do knajpy. Albo to jakiś zwykły przypadek. Nie wiem.

– Czy zamierzam jeszcze żebrać?
Nie. To był raczej eksperyment. Pieniądze też są marne. Może w przeliczeniu na zł nie jest tak źle, ale w euro to dupy nie urywa. Nie widzę siebie w tym. Chociaż może ktoś mógłby to jakoś efektywniej wykorzystać. Typu bierzesz sobie książkę, czytasz co lubisz i jeszcze ci płacą. Nie rozpraszasz się kompem itd xD. Jednak kwestię moralne też wchodzą tu w grę. Nie popieram żebractwa. Jest to bezproduktywna „praca”.

Dobra, rozpisałem się w chuj. Czas chyba to kończyć. Myślę, że wyczerpałem temat, a jak nie to pytajcie.

Dodam tylko, że trochę mnie rozczuliło to jak raz stanęło dwóch chłopców około 10-12 lat i jeden mi wrzucił kasę. Pózniej szła trójka w podobnym wieku i pierw dali temu cyganowi jedzenie, a póżniej każdy wrzucił mi drobniaki z portfela. Sami nie zarabiają, dostają pieniądze od rodziców, a starają się pomóc biednym. Szanuję taką postawę, chociaż wiem, że to ich naiwność. Tak sobie pomyślałem, że sam prześlę jakaś kasę na hospicjum dla dzieci.

#ciekawostki #niewiemjaktotagowac #pieniadze #praca #chwalesie

Lady Gaga – zapomniana…

Lady Gaga – zapomniana historia, cz. 1.

Już w nocy z niedzieli na poniedziałek Lady Gaga może dostać dwa Oscary, za najlepszą piosenkę filmową, i co ważniejsze, za pierwszoplanową rolę damską. Film “Narodziny Gwiazdy” (którego jeszcze nie oglądałem) sprawił, że artystka wróciła do świadomości ludzi po paru latach mniejszej popularności. Takie wnioski formułuję między innymi na podstawie trends.google.com – stronie, która pokazuje popularność haseł w google, (wydaję mi się) w dużym stopniu odzwierciedlając rzeczywiste zainteresowanie tematem.

Trendy google pokazują, że w ostatnich miesiącach Gaga w porównaniu do całego świata, w Polsce osiąga szczególnie dużą popularność. Taki wniosek można sformułować także na podstawie rankingu najczęściej odtwarzanych utworów na Spotify, w którym piosenka “Shallow” zajmowała u nas pierwsze miejsce przez trzy tygodnie, a przez dziewięć nie opuszczała TOP 5 (na świecie nie ma aż tak dobrych wyników).

Mam wrażenie, że Gaga w ostatnim czasie zyskała uwagę Polaków głównie przez zmianę swojego wizerunku. Z grającej jakieś tam “Papapapokerfejs” sztucznej, kontrowersyjnej “paskudy bez talentu” zmieniła się w świadomości Rodaków w naturalnie (nawet ładnie) wyglądającą i pięknie śpiewającą artystkę, co potwierdza choćby wpis @CordelWalker:.

Ja tamtą paskudę uwielbiałem i nie chcę, żeby wizerunek naturalnej Gagi wyparł z pamięci ludzi tę “starą”, sprzed 8-10 lat. To wtedy artystka będąc gwiazdą numer jeden na świecie przeżywała szczyt popularności (patrząc na trendy google – jakoś trzy razy większej od dzisiejszej), do którego unaturalniona w najbliższym czasie raczej się nie zbliży, nawet odnosząc pełny sukces na Oscarach.

Przypominam wszakże Wam zapomnianą historię.

***

Zima 2008/2009

Po piętnastu latach działalności duet Daft Punk otrzymuje wreszcie nagrody Grammy: za najlepszy album i utwór muzyki tanecznej. W tej drugiej kategorii wygrywa między innymi z “Just Dance”, debiutanckim singlem Stefani Germanotty występującej pod pseudonimem Lady Gaga, który dopiero co, po wielu miesiącach przebijania się przez dalsze pozycje trafił na pierwsze miejsce amerykańskiej listy przebojów “Billboard Hot 100”. Gagę uwielbiam, Daft Punk jeszcze bardziej, więc mi było bez różnicy który z tych dwóch utworów wygra Grammy. Cieszyłem się z tego, że dwóch moich ulu…

nie no, spokojnie…

Gimnazjalny “ja” w tym okresie otworzył się na nową muzykę, i po fazie na Beatlesów zaczął zasłuchiwać się w Michaelu Jacksonie. Z współczesnych młodszych gwiazd znał jakieś tam piosenki Rihanny (w piosence “Don’t stop the music” znajdziemy ślad Króla Popu). O Lady Gadze nie słyszał, a już tym bardziej o niezbyt chętnie wystawiającym się na pokaz duecie wiadomym.

Lato 2009

Michael Jackson nie żyje – taka informacja obiegła świat pod koniec czerwca. Przez kilka następnych dni w telewizji śmierć Jacksona była tematem numer jeden. Jego pogrzeb transmitowany w TV odbierałem jako pożegnanie części muzyki. Dla gimnazjalnego mnie odejście ulubionego muzyka było szokiem i dużym ciosem. Tak krótko go znałem. Cieszyłem się, że ma powrócić na scenę. Zachwycałem się jego starymi występami, teledyskami, z nadzieją, że jeszcze zobaczę nowe.
Teraz już żadna piosenka Michaela nie brzmiała tak samo. “You are not alone” z piosenki o miłości stała się wyrazem żalu po zmarłym, a eko-piosenka “Earth song” sprawiała wrażenie wołania z zaświatów. Nie chcąc już myśleć o śmierci Jacksona, przestałem go słuchać, godząc się na to, że ciężko będzie znaleźć kolejnego artystę, którego tak mocno polubię. Nawet zresztą nie chciałem szukać.

Zima 2009/2010

Pamiętam ten grudniowy dzień.
“Ra ra ra ra ra, romma, romma ma, gaga ulala, łaciabadromens” – usłyszałem w radiu, gdy rano jechałem do szkoły. Na początku jedno wielkie “CO TO JEST?!”. Po powrocie ze szkoły natychmiast siadam przed komputerem, patrzę na “radioarchiwum”, i włączam sobie “Bad Romance”, a potem inne piosenki Lady Gagi. Zaczynam dostrzegać jak wielką sławę zdobyła wokalistka, i dziwić się sobie, że poznałem ją dopiero teraz (trendy google pokazują, że szczyt popularności artystka osiągnęła w marcu 2010 roku).

Twórczość Gagi poznaję szczegółowo przez następne tygodnie. Podobają mi się wszystkie jej single, opatrzone często świetnymi teledyskami. W prawdziwy zachwyt wpadam jednak dopiero po obejrzeniu występu z wrześniowego Video Music Awards 2009.

Świetne czterominutowe show do piosenki Paparazzi, w którym nie brakuje krwi, śpiewu i tańca daje mi do zrozumienia, że nie mam do czynienia z byle jaką gwiazdeczką. Pęknięcie sztucznego serca Gagi jest jednym z ikonicznych momentów w historii VMA. Sądzę, że nie tylko mnie przekonało, że ta kobieta ma szansę stać się legendą.
Lady Gaga zakończyła galę z trzema statuetkami. Tyle samo otrzymała Beyonce, która według Kanyego Westa powinna wygrać jeszcze jedną kategorię, czemu raper dał wyraz przerywając przemówienie nagrodzonej Taylor Swift. Tak, to zdarzenie również miało miejsce tej nocy. Co więcej, być może w dużej części zaważyło na dalszej karierze Gagi, która planowała… wspólną trasę koncertową z Westem! Prawdopodobnie, wskutek oburzenia opinii publicznej postawą Kanyego, trasa została odwołana tydzień po rozpoczęciu sprzedaży biletów. Lady kontynuowała swoją podróż na szczyt, decydując się na solowy Tour, świetnie przyjęty przez publiczność i krytykę; raper zaś zrobił sobie przerwę, po której wrócił z wybitnym albumem “My Beautiful Dark Twisted Fantasy”.

Gala VMA 2009 miała być hołdem dla zmarłego przed niespełna trzema miesiącami Michaela Jacksona. Muzyka chyba nie lubi żałoby. W każdym razie ja już ją zakończyłem, rozpoczynając nowy, trwający długie lata rozdział mojej muzycznej podróży.

#dawidk01
#muzyka #ladygaga #oscary #pop #michaeljackson #gimbynieznajo #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #kanyewest

PS: Planowałem, że wrzucę całość razem, ale mogłem się nie wyrobić do Oscarów, bo jutro nie mam czasu, więc wrzucam póki co pierwszą część.

BITWA NAD RZEKĄ ALIĄ I…

BITWA NAD RZEKĄ ALIĄ I SPLĄDROWANIE RZYMU PRZEZ GALÓW (390 P.N.E.)

Bitwa nad rzeką Alią, stoczona w 390 p.n.e., pomiędzy Rzymianami a Seonami (galijskie plemię), zakończyła się upokarzającą klęską wojsk rzymskich. W konsekwencji, kilka dni po bitwie Galowie zajęli Rzym, który doszczętnie splądrowali. Splądrowanie Rzymu zakorzeniło wśród Rzymian lęk przed Galami.

(więcej w nowym artykule)

https://www.wykop.pl/link/4814417/bitwa-nad-rzeka-alia-i-spladrowanie-rzymu-przez-galow-390-p-n-e/

#archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #rzym #qualitycontent

„IMPERATOR” -…

„IMPERATOR” – POLSKI FILM O ANTYCZNYM RZYMIE

„Imperator” – polski film o antycznym Rzymie z 2013 roku, wyreżyserowany przez Konrada Łęckiego. Ten krótki film opowiada o losach cesarza Othona; co ciekawe aktorzy posługują się łaciną klasyczną.

Podziękowania dla Pana Adama za podesłanie materiału.

https://www.imperiumromanum.edu.pl/news/imperator-polski-film-o-antycznym-rzymie/

#archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #rzym #qualitycontent

70 lat kończy dzisiaj legenda…

70 lat kończy dzisiaj legenda Formuly 1 – Niki Lauda. Z tej okazji zdjęcie przedstawiające podium z Grand Prix Brands Hatch 1984 roku, w którym Lauda zdobył pierwsze miejsce. Widoczny obok Ayrton Senna ulokował się na trzecim miejscu na podium. W tym samym roku Lauda zdobywa swój ostatni, trzeci tytuł mistrza świata Formuły 1.
#f1 #ciekawostki

Tratwa meduzy obraz…

Tratwa meduzy obraz francuskiego malarza Théodore’a Géricaulta #ciekawostki #asterixiobelix a w komentarzu kadr z filmu Asterix i Obelix misja Kleopatra

Czy nie zgubiliśmy…

Czy nie zgubiliśmy przypadkiem dowodów nowej fizyki w Wielkim Zderzaczu Hadronów?

Koszmarny scenariusz braku nowych cząstek lub interakcji w LHC staje się rzeczywistością.
I to może być nasza wina. Artykuł Itana Siegela w Forbes.

Link do znaleziska: (dodałem tłumaczenie w komentarzu) https://www.wykop.pl/link/4813115/czy-nie-zgubilismy-przypadkiem-dowody-nowej-fizyki-na-wielk-zderzaczu-hadronow/

Źródło: Artykuł astrofizyka Itana Siegela w Forbes

Jeśli chcesz być na bieżąco z najlepszymi znaleziskami to zapisz się na MikroListę.
https://mirkolisty.pvu.pl/list/56Bf7jbXdbGvM2NK i dodaj Swój nick do listy #swiatnauki.

#swiatnauki #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ligamozgow #nauka #fizyka #fizykakwantowa #swiatnauki #ciekawostki #cern #mikroreklama

LICZBA IGRZYSK Oktawian…

LICZBA IGRZYSK

Oktawian August wymagał od urzędników obejmujących stanowiska organizowanie widowisk. Były tak drogie, że doprowadzały urzędujących do ruiny, a często wymagały wsparcia finansowego samego Augusta. Nie można się oprzeć wrażeniu, że, czy to celowo, czy przypadkiem, był to pewien sposób na zapobieganie nadmiernemu bogaceniu się urzędników, co było bolączką w czasach republiki.

Taka interpretacja idzie w parze z licznymi ustawami, jak byśmy dziś powiedzieli „antykorupcyjnymi”, które zostały przez Augusta zainicjowane i uchwalone w czasie jego urzędowania. Obowiązek urządzania igrzysk ciążył w Rzymie na pretorach i obejmował zapewnienie 120 par walczących. Tyberiusz zmniejszył liczbę do 100 i zakazał organizowania igrzysk osobom prywatnym, a Klaudiusz zastąpił pretorów kwestorami.

https://www.imperiumromanum.edu.pl/ciekawostka/liczba-igrzysk/

#archeologia #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki

————————————————————————————–
Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!
https://www.imperiumromanum.edu.pl/dotacje/

Ostatni z Merowingów – obraz…

Ostatni z Merowingów – obraz francuskiego malarza Luminais Evariste-Vital z XIX wieku.

Artysta przedstawił: Moment strzyżenia włosów odsuniętemu od władzy Childerykowi III przed wysłaniem go siłą do klasztoru.

#sztuka #obrazy #religia #monarchizm #katolicyzm #kosciol #malarstwo #francja #klasztor #fryzura #historia #ciekawostki #starszezwoje #bekazkatoli #chrzescijanstwo #wielkiemorawy

Przypominam jakiego pojeba ma…

Przypominam jakiego pojeba ma Atletico na środku obrony xDD

Ma bardzo oryginalne metody powstrzymywania rywali. W jednym z wywiadów Radamel Falcao tłumaczył, że nie mógł się skoncentrować, bo Gimenez cały czas go zagadywał. Najpierw pytał o tapicerkę w Audi, a potem głośno zastanawiał się, dlaczego flagi Ekwadoru, Kolumbii i Wenezueli mają takie same kolory. Ale najlepsze było jeszcze przed Falcao: przy jednym z dośrodkowań Gimenez zaczął opowiadać, że jest szczęśliwy, bo debiutuje w reprezentacji i wytatuuje sobie tę datę. Problem w tym, że nie pamięta czy wrzesień pisze się po hiszpańsku „septiember” czy „septiembre”. Pytanie było za długie i ani Falcao, ani Gimenez nie wyskoczyli do dośrodkowania. Za to po strzelonym przez Urugwaj golu Gimenez nie cieszył się, tylko zaczął opowiadać, gdzie kupuje obrusy i gdzie Falcao może nabyć części zamienne do swojego samochodu.

#pilkanozna #ligamistrzow #atletico #juventus #heheszki #ciekawostki #ciekawostkipilkarskie

Znak Graniczny Księstwa…

Znak Graniczny Księstwa Nyskiego – jeden z megalitów, wykonany z granitu określający historyczne granice ziemi nyskiej.

#nysa #megality #slowianie #rodzimowierstwo #historia #slask #qualitycontent #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historiaslaska #fotohistoria #ksiestwonyskie #slunsk #opolskie #epokavilka

W nowym „Kaczorze…

W nowym „Kaczorze Donaldzie” występ jednej z najważniejszych Polek w historii – Marii Skłodowskiej-Curie, Hyzio, Dyzio i Zyzio przenoszą się w czasie by poznać dwukrotną zdobywczynię nagrody Nobla.
http://www.komiksydisneya.pl/2019/02/kaczor-donald-2019-03-od-dzis-w.html
#kaczordonald #nauka #ciekawostki #kaczordonaldzawszesmieszne #disney #kultura

Widok na najnowsze…

Widok na najnowsze ekologiczne i w 100% naturalne pole aerodynamiczne zespołu Williams F1, gdzie przy wietrznej pogodzie testowane są nowe podzespoły (w tym najnowsze skrzydła do bolidów). Co ciekawe wykorzystuje się je również do testów zawieszenia w bolidach ekipy Franka Williamsa.
#f1 #kubica #ciekawostki